Modlitwa Jezusowa – rola Serca w modlitwie

Modlitwa Jezusowa nazywa się również Modlitwą Serca.

Modlitwa Jezusowa – SERCE

Można rozróżnić – i przeciwstawić – serce i głowę.

Głowa

Głowa byłaby sferą umysłową, myślową, intelektualną, logiczną, racjonalną…

Serce – wymiar duchowy

Ale serca nie należy sprowadzać wyłącznie do sfery uczuciowej. Serce jest pewnym wymiarem duchowym, stanowi centrum osoby ludzkiej, sferę głębi, gdzie zarówno ciało, jak i dusza wzajemnie się zakorzeniają. Serce jest żywotnym źródłem bytu.

Serce oznacza w tradycji wschodniej centrum istoty ludzkiej, źródło aktywnych władz umysłu i woli, punkt, od którego pochodzi i do którego zmierza całe życie duchowe. Jest to źródło mroczne i głębokie, z którego wypływa całe psychiczne i duchowe życie człowieka i poprzez które on zbliża się i jednoczy z samym Źródłem życia.

Modlitwa Jezusowa pod względem techniki duchowej i jej rytmu oddychania polega na zstępowaniu duchem, albo umysłem, do serca.

„Podstawowym, antycznym skutkiem upadku człowieka jest właśnie duchowa dezintegracja, z powodu której jego osobowość została pozbawiona swego centrum, a jego umysł rozprasza się w świecie zewnętrznym. Miejscem tego rozproszenia osobowości w świecie rzeczy jest głowa, mózg, gdzie myśli wirują jak płatki śniegu lub chmary muszek w lecie”. Człowiek za pomocą mózgu poznaje świat zewnętrzny w relacji do siebie i jednocześnie traci kontakt ze światem duchowym, chociaż ślepe i bezsilne serce przeczuwa w sposób niejasny jego istnienie. Aby odbudować osobę w łasce, trzeba zatem odnaleźć harmonijną relację między umysłem i sercem”.

Jak modlić się Sercem

Trzeba modlić się sercem, trzeba odnaleźć modlitwę serca.

Należy usiąść w milczeniu, w miejscu odosobnionym i spokojnym, z dala od hałasu i ruchu. Skłonić głowę w stronę swego serca, oddalić niepokój myśli, powiedzieć „nie” rozproszeniu, mnogości obrazów, pomysłów, wspomnień. Oddychać spokojnie, wolno, głęboko, wzywając Pana Jezusa. Zatrzymać swoje wewnętrzne spojrzenie na „miejscu serca”, na razie ponurym i ciemnym, dokąd modlitwa wprowadza Boskie imię Jezus z rytmem oddychania.

Stopniowo imię Jezus utożsamia się z biciem serca. Serce samo z siebie bez przerwy modli się i oddycha „Modlitwą Jezusową”, która w ten sposób staje się „modlitwą ciągłą i nieustanną”.

Ten aspekt techniczny wydaje się nam rażący.

Z pozycji eksperta psychologii, za jakiego uważa się człowiek zachodni, natychmiast dostrzegamy w nim niebezpieczeństwo introspekcji, wmawiania w siebie, „psychoanalizy”… Jednakże tak nie jest.

W rzeczywistości chodzi o wyzwolenie serca i ducha z ucisku myśli, z ciągłego zajmowania się wyobrażeniami, od wpływu „duchów nieczystych”, aby pod wpływem łaski uwolnione „energie serca” mogły promieniować w nas bez przeszkód, w całej naszej duszy i w naszym ciele.

„W sercu jest życie, toteż tam trzeba żyć”.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz